#CZYTELNICY PYTAJĄ „RZECZPOSPOLITA” ODPOWIADA: Uporczywa immisja światła na sąsiednią nieruchomość

Sąsiaduję z fabryką, która całą noc oświetla swój plac silnym światłem sztucznym. Mimo zasłaniania okien czuję dyskomfort. Jak mogę wpłynąć na przedsiębiorcę – właściciela zakładu do zmiany sposobu ustawienia świateł na jego placu, tak, żeby nie świeciły mi w okna – pyta pani Julia.

Należy jednoznacznie stwierdzić, iż najpewniejszą miarą prawno-społecznych granic prawa własności jest to samo prawo przysługujące innej osobie. Z takiego założenia wychodzi m.in. przepis art. 144 K.c., zgodnie z który właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które zakłócają korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę. W każdym przypadku, gdy stwierdzone zostanie zakłócanie korzystania z nieruchomości sąsiedniej, uzasadnione będzie żądanie ograniczenia sposobu, w jaki sąsiad (w tym wypadku fabryka) korzysta z przysługującego jej prawa własności.

Działania właściciela nieruchomości sąsiedniej w opisanym przypadku polegają na immisji światła, która w sposób oczywisty ogranicza sąsiadów w normalnym korzystaniu z ich nieruchomości w porze nocnej. W takim przypadku, żądanie wobec właściciela fabryki należałoby skonstruować tak, by znaleźć jednocześnie uzasadnienie w społeczno-gospodarczym przeznaczeniu nieruchomości oraz stosunkach miejscowych panujących na danym obszarze. a także ustalić normalny sposób korzystania z nieruchomości (bez przekraczania przeciętnej miary). Oczywiście żądanie to winno być oparte na przesłankach obiektywnych, nie tylko na subiektywnym przekonaniu sąsiada, iż jego prawo do nieruchomości jest ograniczane. Należy zastosować miernik odczuć przeciętnej osoby narażonej na takie a nie inne warunki (oświetlenie).

Odpowiedź ukazała się w dzienniku „Rzeczpospolita” w dniu 10-01-2020 r.