Dodatkowa kwota za nieterminowe faktury

ROZLICZENIA | Firmy mają możliwość dochodzenia od swoich kontrahentów rekompensaty w wysokości 40 euro w przypadku opóźnień zapłaty za usługi lub towar.

Prawo do rekompensaty o równowartości 40 euro zostało uregulowane w ustawie z 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych. Ustawa ta stanowi wdrożenie do polskiego porządku prawnego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/7/UE z 16 lutego 2011 r. w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych.

Europejski ustawodawca w pkt 3 preambuły do Dyrektywy zwraca uwagę na problem opóź- nień w płatnościach między przedsiębiorcami mimo wykonania usług lub dostarczenia towarów. Ma to negatywny wpływ na płynność finansową firm i często zmusza wierzycieli do korzystania z zewnętrznych źródeł finansowania, które jak wiadomo również, wiążą się z ponoszeniem dodatkowych kosztów. Zgodnie z pkt 12 preambuły do Dyrektywy, celem omawianych przepisów jest zniechęcenie przedsiębiorców do przekraczania terminów zapłaty oraz umożliwienie uzyskania przez wierzycieli rekompensaty za koszty poniesione w związku z windykacją.

Zgodnie z art. 10 ust. 1 ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, wierzycielowi od dnia nabycia uprawnienia do odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych, przysługuje od dłużnika, bez wezwania, równowartość kwoty 40 euro stanowiącej rekompensatę kosztów odzyskiwania należności. Kwota ta podlega przeliczeniu na złote według średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego ten, w którym świadczenie pieniężne stało się wymagalne.

Uprawnienie do rekompensaty

Ustawa określa zakres podmiotów, które podlegają jej przepisom, poprzez ustanowienie dwóch warunków, które muszą zostać spełnione łącznie. Pierwszym jest bycie jednym z podmiotów wymienionych w art. 2 ustawy, a drugim – przeprowadzenie między tymi podmiotami transakcji handlowej, której definicja znajduje się w art. 4 pkt 1 ustawy.

Zgodnie z art. 2 ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, jej przepisy stosuje się do transakcji, których wyłącznymi stronami są: osoby fizyczne, osoby prawne i jednostki organizacyjne niebędące osobą prawną (którym odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną) – wykonujące we własnym imieniu działalność gospodarczą (w tym również rolnicy), podmioty, o których mowa w prawie zamówień publicznych (jednostki samorządu terytorialnego, NFZ, ZUS itp.), osoby wykonujące wolne zawody, oddziały i przedstawicielstwa przedsiębiorców zagranicznych oraz zagraniczni przedsiębiorcy.

Natomiast transakcją handlową w rozumieniu art. 4 pkt 1 ustawy jest umowa, której przedmiotem jest odpłatna dostawa towaru lub odpłatne świadczenie usługi, jeżeli strony (wymienione powyżej podmioty) zawierają ją w związku z wykonywaną działalnością.

O ile wyliczenie podmiotów objętych ustawą jest precyzyjne i nie powinno budzić wątpliwości, to fragment definicji transakcji handlowej stanowiący, że jest to odpłatna umowa zawarta „w związku z wykonywaną działalnością” może być różnie interpretowany. Nie powinno budzić wątpliwości, że omawiane przepisy mają zastosowanie np. do umowy sprzedaży samochodu ciężarowego przez salon samochodowy na rzecz firmy transportowej. W tym przypadku należy uznać, że transakcja jest przeprowadzana w związku z wykonywaną działalnością obu podmiotów i można ją uznać za „transakcję handlową”.

Trudno jednak stwierdzić, czy w taki sam sposób należy traktować umowę sprzedaży samochodu zawartą między Janem Nowakiem prowadzącym przychodnię lekarską a spółką zajmującą się produkcją materiałów budowlanych. Każdy z tych przedsiębiorców będzie wykorzystywać samochód w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, jednak sprzedaż samochodów nie jest przedmiotem działalności żadnego z nich. W takim przypadku należałoby ustalić, czy ustawodawca miał na myśli bezpośredni związek z wykonywaną działalnością (sprzedaż samochodów przez salon samochodowy), czy też każdą umowę zawieraną w związku z wykonywaną działalnością, nawet jeśli jej przedmiot nie jest związany z przedmiotem tej działalności (sprzedaż samochodu przez dentystę).

Mając na uwadze, że definicja transakcji handlowych nie została doprecyzowana, należy oczekiwać na wskazówki interpretacyjne, których udzielą sądy w uzasadnieniach orzeczeń. Nie mniej jednak, przedsiębiorcy wykonujący transakcje handlowe związane bezpo- średnio z wykonywaną przez siebie działalnością, mogą domagać się zapłaty kwoty stanowiącej równowartość 40 euro w przypadku opóźnienia w płatności.

Odsetki ustawowe

Ponieważ rekompensata przysługuje przedsiębiorcy od dnia nabycia uprawnienia do odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych (o których mowa w art. 7 ust. 1 lub art. 8 ust. 1 ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych), w pierwszej kolejności należy ustalić, od kiedy odsetki te przysługują. Wierzycielowi, bez wezwania, przysługują odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych (chyba że strony uzgodniły wyższe), za okres od dnia wymagalności świadczenia pieniężnego do dnia zapłaty, jeżeli są spełnione łącznie dwa warunki:
wierzyciel spełnił swoje świadczenie oraz,

nie otrzymał zapłaty w terminie określonym w umowie.
Obliczając termin wymagalności (termin zapłaty), należy mieć również na uwadze przepisy art. 7 ust. 2-4 ustawy, które określają zasady ustalania terminu zapłaty. Zgodnie z zapisami nie może on przekraczać 60 dni, liczonych od dnia doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku, potwierdzających dostawę towaru lub wykonanie usługi, chyba że strony w umowie wyraźnie ustalą inaczej i nie jest rażąco nieuczciwe wobec wierzyciela. Jeśli nie można ustalić daty otrzymania faktury lub rachunku albo zostały one doręczone przed dostawą towaru/wykonaniem usługi, to termin jest liczony od dnia otrzymania towaru lub usługi.

W przypadku przedłużania terminu zapłaty ponad 60 dni od dnia doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku trzeba pamiętać, że musi to być uzasadnione i nie może być rażąco nieuczciwe wobec wierzyciela. W art. 11a ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych wskazano, że oceny, czy tak nie jest, dokonuje się, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, w szczególności odstępstwa od dobrych praktyk handlowych. Z uwagi na bardzo ogólny charakter powołanego przepisu trudno jednoznacznie określić, jakie zapisy mogą być uznane za rażąco nieuczciwe wobec wierzyciela.

Pomocne mogą okazać się wytyczne pkt 13 preambuły do Dyrektywy UE z 16 lutego 2011 r., w których wskazano, że mogą zaistnieć okoliczności, w któ- rych przedsiębiorcy będą wymagać terminów płatności dłuższych niż 60 dni, na przykład w sytuacji przyznania kredytu handlowego swoim klientom. Mając na uwadze, że ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych jest wdrożeniem dyrektywy, należy uznać, że wydłużenie terminu zapłaty ponad 60 dni w przypadku udzielenia kredytu handlowego nie będzie rażąco nieuczciwe wobec wierzyciela.

Dodatkowa kwota

Warto również pamiętać, że oprócz rekompensaty wierzycielowi przysługuje także zwrot, w uzasadnionej wysokości, poniesionych kosztów odzyskiwania należności przewyższających równowartość 40 euro. Uprawnienie to wynika z art. 10 ust. 2 ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych. Z uwagi na fakt, że ustawa nie doprecyzowuje określenia „kosztów odzyskiwania należności”, należy odnieść się do pkt 20 preambuły do Dyrektywy UE, który stanowi, że do tych kosztów zalicza się m.in. te poniesione przez wierzyciela np. na usługi prawnika lub firmy windykacyjnej.

W przypadku opóźnienia w płatności należności objętych fakturą ustawa daje przedsiębiorcom prawo do uzyskania kwoty stanowiącej równowartość 40 euro oraz umożliwia dochodzenie zwrotu kosztów odzyskiwania należności, jeśli są one wyższe. Powinno to być chętnie wykorzystywane przez przedsiębiorców, ponieważ w czasie coraz częstszych opóźnień w zapłacie, jest ono jednym z niewielu narzędzi, które może usprawnić płynność finansową przedsiębiorcy bez ponoszenia przez niego dodatkowych kosztów.

Zdaniem autora

W piśmiennictwie pojawiały się wątpliwości czy rekompensata stanowią- ca równowartość kwoty 40 euro należy się również w przypadku, gdy przedsiębiorca nie poniósł szkody z tytułu opóźnienia kontrahenta w zapłacie lub nie poniósł żadnych kosztów odzyskiwania należności. Zagadnienie to zostało rozstrzygnięte w uchwale Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2015 r. ( sygn. III CZP 94/15). Sąd Najwyższy uznał, że uprawnienie wierzyciela do rekompensaty jest oderwane od spełnienia przez niego dodatkowych warunków, poza tym, że spełnił swoje świadczenie oraz nabył prawo do żądania odsetek. W uchwale SN wskazano, że uprawnienie to nie zależy od tego, czy wierzyciel poniósł w konkretnej sytuacji jakikolwiek uszczerbek związany ze spełnieniem przez dłużnika jego świadczenia z opóźnieniem. Powołana uchwała potwierdza zatem, że uzyskanie prawa do rekompensaty na podstawie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, nie jest w żaden sposób uzależnione od tego, czy przedsiębiorca faktycznie poniósł szkodę lub koszty windykacji z powodu nieterminowej zapłaty przez swojego kontrahenta.

Artykuł został opublikowany w dodatku do dziennika Rzeczpospolita  „Dobra Firma” z dnia 3.02.2017 r.