#CZYTELNICY PYTAJĄ „RZECZPOSPOLITA” ODPOWIADA: Odszkodowanie za zegarek

Zegarmistrz, któremu zleciłem naprawę zabytkowego złotego zegarka, został okradziony. Policja nie znalazła sprawców. Czy mogę domagać się odszkodowania od zegarmistrza, za utratę pamiątkowego zegarka – pyta pan Jan.

Odpowiedź wymaga analizy kwestii związanych z naturą i istotą umowy zawartej pomiędzy stronami. Podstawowym zobowiązaniem zegarmistrza pozostaje dokonanie naprawy zabytkowego zegarka, a zatem przyjmując na siebie odpowiedzialność za rezultat swojej pracy, przyjął on na siebie odpowiedzialność za wykonanie dzieła. Naprawa nie mogłaby zostać zrealizowana bez wręczenia zegarmistrzowi zegarka i powierzenia go na przechowanie w okresie naprawy, a zatem ostateczny kształt umowy zawartej pomiędzy stronami ma charakter mieszany zawierający w sobie elementy umowy o dzieło, a także, ubocznie, elementy umowy przechowania. Ma to niebagatelne znaczenie dla możliwości przypisania zegarmistrzowi odpowiedzialności za rzecz powierzoną mu do naprawy, gdyż otrzymując zegarek do naprawy, przyjął on na siebie również odpowiedzialność za jego zwrot w stanie niepogorszonym. Wydaje się to oczywiste ze względu na podstawowe zobowiązanie, naprawę zegarka. W zaprezentowanej sytuacji, został on ukradziony, a zatem jego zwrot jest fizycznie niemożliwy pomimo przyjętego zobowiązania. Możliwość zaś przypisania odpowiedzialności zegarmistrzowi za utratę zegarka wiązać się zatem będzie bezpośrednio z ewentualnym naruszeniem przez niego obowiązków przechowawcy, które powinny podlegać ocenie przez pryzmat przepisów art. 471 k.c. oraz art. 355 § 2 k.c. Jeżeli bowiem zegarmistrz jako profesjonalista, stale zajmujący się czynnościami takiego rodzaju, zorganizował przechowanie rzeczy w sposób odbiegający od wymogów szczególnej staranności przewidzianej dla takiego podmiotu, istnieje możliwość ustalenia jego odpowiedzialności i skierowania roszczeń odszkodowawczych właśnie z tych względów. Problem takiej odpowiedzialności poruszano w orzecznictwie (wyrok SA w Warszawie z 26 marca 2013 r., I ACa 1150/12, szeroko cytowany wyrok SN z 25 listopada 2004 r., V CSK 235/04).

Autor jest adwokatem z Kancelarii Adwokackiej Jarosława Klimonta z Puław

Odpowiedź ukazała się w dzienniku „Rzeczpospolita” w dniu 31-01-2020 r.